środa, 11 maja 2016

Zawsze pomagałam innym, przezwyciężałam razem z nimi choroby, zżywałam sie z nimi psychicznie... ale gdy ja potrzebowałam pomocy to nikt nie potrafił mi pomóc...

Nie umiem zaprzestać z tym.... wiem, że depresja jest dla mnie trochę jak silnik, który napędza mnie do pomagania innym. 

Chciałabym cofnąć czas i w porę się opanować... 
Dużo osób się śmieje z tego... Widocznie nie dorosły zbytnio do tego i zachowują się jak dzieci. 

Moja przyjaciółka nawet nie potrafi mi pomóc, twierdzi, że to niepoważne... ona nie potrafi tego zrozumieć a gdy pyta sie dlaczego to zawsze słyszy; "wolę ukarać siebie zamiast ranić siebie"

ten ból, taki idealnie perfekcyjny wypełnia mnie całą od środka
obecnie moje ciało stało się moim pamiętnikiem, tylko jest jedna mała różnica... kartki z pamiętnika zawsze możesz wyrzucić a skóra zostaje na zawsze...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz